wczorajsza impreza okazala sie kompletna klapa...
*zero humoru, placz, nerwy* a dlaczego? Bo tak to wlasnie jest jak ktos próbuje kręcić niepotrzebie, w cudzym życiu!!!!
Wczoraj z moim P. mielismy swoja mala rocznice 19miesiecy razem

ale ktos chcial bardzo Nam uprzykszyc zycie...mianowicie? Kolega Mojego P. Niewiem jak moglam go posluchac! Nie uwierzylam mojemu chlopakowi, ze nie ma jak przyjechac, i kombinuje. gdy bylam na imprezie a P. Nie dotarl, bo jak twierdzil, kolega
*co Ty nie przyjedzie, bo ma ciekawsze zajecia* a ja glupia uwierzylam. Napisalam P. Chamowate smsy, zadzwonilam z pretensjami...P. Pojawil sie na imprezie..piekielnie zly
*czemu sie w ogole nie dziwie* a kolega stał i sie cieszyl...to juz druga sytuacja;/ tydzien temu, gdy P. Nie bylo, tez nasluchalam sie
*daj sobie spokoj, nie jest wart Ciebie*
cale szczescie po kilku godziinach wszystko sobie wyjasnilismy. Taaaaka ulga
*zaufanie w zwiazku jest podstawa* a ja nauczylam sie, ze nie moge ufac ludzia. Ehhhh..
Nie wiem, jak mozna byc taka swinia ;/
-
ciaparitta:
-
Natasza-amatorka makijażu i kosmetyków:
-
urodowapasjonatka:
Pokaż wszystkie (10) ›